Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wnętrza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wnętrza. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 października 2016

Pokój nastoletniego piłkarza.



Właściciel pokoju ma jedenaście lat. Jego ulubiona dyscyplina sportu to piłka nożna. Maks nie tylko sam kibicuje, ale również gra w lokalnej drużynie młodzieżowej. Nie mogło więc w jego nowym pokoju zabraknąć piłkarskich akcentów. W poprzedniej wersji w pokoju znajdowały się meble w kolorze olchy, które choć niezniszczone, nie wyglądały na tyle atrakcyjnie by je uwzględnić w nowej aranżacji. Wymiany wymagała również podłoga. Z poprzedniej aranżacji pozostała jedynie granatowa kanapa. Życzeniem mamy było, by w projekcie uwzględnić zasłonę okna ze względu na bardzo bliską odległość od ulicy. Dotychczasowe ustawienie mebli, wypracowane metodą prób i błędów - sprawdziło się, więc w nowym projekcie w tej kwestii nie nastąpiły znaczące zmiany. Pokój jest niewielki, optymalne wydało mi się ustawienie mebli wzdłuż ścian. Ze względu na niższą od standardowej wysokość pokoju odradziłam tradycyjną lampę, w zamian której zaproponowałam oświetlenie na linkach. Za kanapą znalazła się fototapeta, oczywiście z motywem piłkarskim. Pokój znajduje się na parterze, jest mało słoneczny, białe meble z połyskiem odbijają światło - jest więc jaśniej, a nowe panele podłogowe współgrają z kolorem drzwi. Brakuje jeszcze fotela i szafki nad biurkiem, wstrzymałyśmy się również z zakupem dywanu. Ale zmiana przed i po jest ogromna - musicie wierzyć na słowo - nie zrobiłam niestety zdjęć przed :( . Pokój zyskał charakter. Od razu widać co jest pasją jego właściciela. Zadowolenie Maksa i jego Mamy to dla mnie duża porcja motywacji do pracy.






niedziela, 11 października 2015

Wnętrze tygodnia. Wnętrza z filmu "Praktykant".


Nie mogło być inaczej. Przygotowałam co prawda wpis dotyczący ciekawego wnętrza, które zachwyciło mnie w tym tygodniu, ale w piątek wybrałam się do kina, co spowodowało zmianę moich blogowych planów. Lubię mądre komedie, gdzie inteligentny dowcip i dobra gra aktorska idą ze sobą w parze, a gdy jeszcze do tego dochodzą widoki jesiennego Nowego Jorku i piękne nowojorskie wnętrza to satysfakcja z wizyty w kinie gwarantowana. Komedia w reżyserii Nacy Meyers taką gwarancję daje. Kto widział "Lepiej późno, niż później" ten wie o czym piszę. Autorką scenografii jest Kristi Zea, a dekoracją wnętrz zajęła się Susan Bode.

Dom, w którym główna bohaterka Jules mieszka wraz z mężem i córeczką, znajduje się w Brownstone na Brooklynie. Wnętrza segmentu są tradycyjne, ze sztukaterią i kominkiem w każdym pomieszczeniu. Jednak widać, że są to wnętrza stworzone na potrzeby młodej rodziny, jest kolorowo, trochę eklektycznie, na pewno nie nudno. Szczególnie zachwyca kuchnia Jules z otwartymi półkami, w pięknych szarościach, z marmurowym blatem, parkietem, białą cegiełką na ścianie i tradycyjną wyspą na środku.
Niewielki salonik ma bardzo dekoracyjny charakter. Dużo tu mebli, bibelotów, tkanin. Wnętrze jest tradycyjne, ale kilka elementów sprawia, że jest też "na czasie" m.in. rożne modele krzeseł przy stole i nowoczesna lampa Lnidsey Adelman nad nim, grafiki i zdjęć na ścianach. No i jest jeszcze to piękne lustro nad kominkiem, które choć klasyczne, to jednak ma bardzo nowoczesną formę. Sypialnia jest kolorowa. Ciemne ściany kontrastują z jasną tapicerką łóżka i czerwonym szezlongiem. Bardzo kolorowy i typowo dziewczyński jest pokoik pięcioletniej córeczki Jules. To wnętrze dla prawdziwej księżniczki!










Biuro w którym mieści się firma Jules, znajduje się w Bronksie. Podobnie jak dom Jules, jej biuro również powstało w autentycznych nowojorskich wnętrzach, które dopasowano do potrzeb filmu. Na co dzień znajduje się tu studio fotograficzne. Biuro zajmuje otwarta przestrzeń, jest nowocześnie, industrialnie. Autorki scenografii zadbały, by wnętrza odpowiadały charakterowi firmy młodej którą prowadzi młoda właścicielka. Jest jasno, przestronnie, dużo tu przeszkleń, mebli i lamp - klasyków designu. Piękne kanapy CB2 i drewniany stół konferencyjny ocieplają wnętrze, ale są najbardziej zgodne z całą jego stylistyką.Z chęcią zatrudniła bym się w takim biurze choćby i dziś.








Jeśli macie ochotę wybrać się do kina i lubicie tego typu komedie to zachęcam. Film, jak każdy tej reżyserki, niesie przesłanie i myślę że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Jest nadzieja, że młodość nie przemija i jest w każdym z nas niezależnie od wieku!


Źródło: tu

czwartek, 29 stycznia 2015

W kolorze cappuccino.

Od początku tego roku staram się ograniczać słodycze. Kiepsko mi jednak idzie. Dzień, bez choćby najmniejszej porcji łakoci, to zdecydowanie dzień stracony. Zmagam się z licznymi pokusami i brakiem silnej woli. Odwyk w kwestii słodyczy doprowadził do patologicznej sytuacji - wszędzie widzę słodkości.
W tym skandynawskim apartamencie wszystko kojarzy mi się słodko i przyjemnie. Kolor ścian - cappuccino, dodatki w kolorze gorzkiej i mlecznej czekolady, odrobina karmelu i jeszcze podłoga jak plaster miodu. Mniam! Jednak taka ilość słodyczy może wywołać mdłości. Na szczęście obecność białych, czarnych oraz szarych akcentów powoduje, że wnętrza nie są przesłodzone. Apartament jest przestronny (75 m.kw.), ma typową dla takich wnętrz wysokość, piękne okna i drzwi wewnętrzne, gzymsy, rozety... Wszystko to powoduje, że bardzo mi się podoba, no i jeszcze te słodkości...


Źródło:tu

sobota, 13 grudnia 2014

Świąteczny klimat w Norwegii.


Kolejne inspirujące świąteczne wnętrze i znów Skandynawia. Dom należy do Leny Paus Jensvoll i jej rodziny i jest położony na norweskim fiordzie. Lena pracuje dla wnętrzarskich marek: Beach House Company, Sirocco Living, Lindebjerg Design. Dekorując swój dom Lena dużą uwagę przywiązuje do szczegółów. Proste dekoracje w neutralnych kolorach i blask świec tworzą nastrojowy klimat. Jest nowocześnie, a jednak bardzo "przytulnie", domowo. Zawsze uważałam, że bombki na choince nie mogą być zielone, a tu proszę - mogą! I jeszcze jak pięknie na niej wyglądają. Moja uwagę zwróciła lampa wisząca nad stołem, o kształcie szyszki, w pięknym miedzianym kolorze,- idealnie pasuje do świątecznego charakteru wystroju domu Leny.







Źródło: tu.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Dyskretny urok Świąt.


Taki tytuł posta przyszedł mi do głowy po obejrzeniu zdjęć domu w którym mieszka Maja Boisen, która zawodowo związana jest z duńską marką wnętrzarską Illums Bolighus. Maja, o Świętach Bożego Narodzenia, zaczyna myśleć dość wcześnie - bo już w styczniu, poszukując koncepcji i pomysłu na Świąteczne dekoracje, które potem można kupić w Illums Bolighus. W swoim domu wprowadza nastrój świąt poprzez subtelne dekoracje w stonowanych kolorach. Połączenie bieli, szarości, czerni i naturalnego drewna z nutką srebra bardzo wygląda w klasycznych wnętrzach domu Mai. Nieco zaskoczyła mnie obecność tulipanów w żywym kolorze na kuchennym stole. Ale bardzo podoba mi się ten lekki, świąteczny klimat. Może jest trochę nostalgiczny, odrobinę smutny, ale ma swój bardzo przyjemny, dyskretny urok.









Źródło:Tu